Energizeus Satanas
20/05/07, 4:43:36
kategoria: refleksyjne
autor: zboon
PrzeciętnyDaje radęDobrze jestBardzo dobryJa walę! (18 oddanych, średnia: 4.33 na 5)
Loading ... Loading ...

deadZboon
Dzisiaj osobiście i refleksyjnie. Może wyjdę na pieprzonego malkontenta i hipochondryka, ale co tam.

Jeszcze 3 minuty temu chciałem napisać wesołą notkę, w której śmiałbym się z przeciwników picia napojów energetyzujących. W myślach układałem już polemiczny dialog, z szyderczym uśmiechem na ustach rozwalałem niczym Sobieski Turków pod Wiedniem kolejne argumenty zwolenników zdrowego odżywiania się.
- Bo czemu nie pić energizerów? Są niesmaczne? - nie, są bardzo dobre, można je sączyć w nieskończoność.
- Bo to sama chemia? - kurde, mydło to też sama chemia; mam się przestać myć?
- Bo to oszukiwanie organizmu? - a ludzie pijący kawę organizmu nie oszukują?

Najbardziej spodobał mi się argument o mydle.

Pomysł na tekst zrodził się w momencie, gdy odkręcając “Big Boogie Drink” za 6,5 pln / 1 litr stwierdziłem, że napoje w tej kategorii cenowej mają po prostu genialne nazwy i świetnie prezentowałaby się sfotografowana bateria litrowych butelek po w/w “Big Boogie Drink”, “Truck Of Energy”, “Ice Cool”, półtoralitrowym “Max Energy”, “Tigerze”, “XL”, “Ozonie”. Do tego doszłyby puszki od “Red Bulla” i “Burna”. Do planowego końca mojej sesji zostało niewiele ponad miesiąc, a w takim czasie zdążyłbym zgromadzić odpowiednią ilość butelek nawet parokrotnie.

Zawsze, kiedy słyszę od kogoś, że powinienem przestać pić takie świństwa, odpowiadam że każdy prawdziwy student musi pić dopalacze. A jeśli nie musi - to znaczy, że jest dupa nie student. Taki lans, bo modnie jest dużo i do późna robić. Kiedy po raz pierwszy wypiłem 0,5 litra Ice Coola, żeby lepiej się uczyło, to nie mogłem wysiedzieć w miejscu - biegałem po całym pokoju i kopałem w ściany ;) Ostatnio siedząc przed kompem w ciągu ok. 4h wydoiłem 1,5 litra Max Energy przywiezionego z Tesco. 20 minut od zakończenia picia spałem już w fotelu. Po godzinnej drzemce poszedłem się tylko wykąpać i położyłem spać. No myślałem, że mi serducho wyskoczy, nie mogłem zasnąć.

Przedwczoraj w nocy obudziłem się z ostrym, dziwnym bólem w brzuchu. Na szczęście byłem chyba zbyt zaspany, żeby zakończenia nerwowe dobrze działały, zwinąłem się w pozycję embrionalną i zasnąłem. Trochę byłem zdziwiony, bo nie przypominam sobie bólu brzucha od czasu kiedy miałem usuwany wyrostek robaczkowy (czyli gdzieś od 5 lat).

Impuls, do podzielenia się pewnymi spostrzeżeniami zrodził się w momencie, kiedy szukałem na potrzeby notki wypowiedzi jakiegoś czubka negującego zbawczą moc napojów energetyzujących. Trafiłem na pytanie człowieka, który pytał się, czy mogą one wywoływać kłopoty z wątrobą, ponieważ miewał bóle, kiedy spożywał ich większą ilość. Lekarz oczywiście potwierdził jego obawy, wyjaśniając je w dość logiczny sposób. Z logiką nie ma co dyskutować, nie dyskutuję z rzeczami, których nie rozumiem. A tym bardziej z takimi, które rozumiem. Dotarło do mnie, że ostatnio pochłaniam wielkie ilości tychże środków - po litrze parę razy w tygodniu. Ból brzucha parę nocy temu, to była po prostu wątroba, która chce mi oświadczyć, że jest z nią nie najlepiej. To, że wypijam 1l takiego świństwa i mnie nie rusza, to też pewnie sprawa wątroby, która tego nie rozkłada w odpowiedni sposób.

Cóż, człowiek uczy się na błędach, ja osobiście najchętniej na cudzych. Czasem jednak trzeba też na swoich. Wątroby mają na szczęście to do siebie, że się świetnie potrafią regenerować. Ostatnio normą jest, że siedzę po ok. 10h/dobę przy kompie, wcinam dużo popcornu, popijam takie napoje, jem mało witamin, nawet na paradę równości się nie ruszyłem. To wymaga zmiany. Zaczynam stawiać na czystość i naturę. Dokończę jeszcze tylko tego Boogie Drinka, bo żal żeby się zmarnowało i przestawiam się na amfę i oglądanie Magdy M..

Czego i wam z tego miejsca życzę!


1 komentarz
komentuj

Amen

05.31.07 @ 21:31:45 Przemo:



komentuj

(pole wymagane)

(pole wymagane, nie będzie wyświetlene)




Beton Ząbki porównywarka ubieranki dla dziewczyn mp3 hemoroidy Jamniki gry ubieranki