
Fuckty i shity to nowy cykl, w którym podobnie do popularnych pogromców mitów, będziemy pokazywać jakie bzdury krążą po ludziach, a także, czy rzeczy brzmiące mało pawdopodobnie nie są przypadkiem prawdą.
Sprawdzimy zatem spośród pobieżnie odnotowanych przeze mnie ciekawych zagadnień:
- czy alkohol może stanowić pożywienie?
- czy wyżej dupy nie podskoczysz?
- czy da się polizać po łokciu (swoim) ?
itd..
Jeśli macie jakieś propozycje, to czekamy na ich przedstawienie w komentarzach, tudzież za pomocą maila.
Każdy z was na pewno kiedyś widział film, na którym jacyś goście biegają w pończoszkach na głowach. Przeważnie byli to złodzieje. Zastanawiałem się po co im to, aż kiedyś (dłuższy czas temu) zostałem uświadomiony, że święty Mikołaj nie istnieje. Od tego momentu jestem dorosły i wszystko na tym świecie jest jasne. Złodzieje posiadają trochę charakterystycznego dla siebie ekwipunku i dobrze jest wiedzieć (tak na ciężkie czasy), co czemu dokładnie ma służyć, żeby nie nosić czegoś tak bez sensu, bo robią to inni, albo nie używać w zły sposób (jak na przykład spotkane emo-dziewcze, które miało różowe gatki naciągnięte na spodnie).
Ozzy Osbourne, jako (chyba) nastoletni chłopak postanowił kiedyś zrobić włam. Oglądał bajki dla dzieci, wiedział więc, iż włamywacz musi mieć rękawiczki. Nie wiedział niestety po co tak dokładnie, a jako że bystry nie był i sam sobie wykoncypować nie potrafił, to dla wygody robił włam w rękawiczkach bez palców. Został oczywiście złapany po odciskach.
Złodziej musi mieć też maskę. Nie po to, by jak chirurdzy nie podjadać w trakcie akcji, ale żeby nie dać się zidentyfikować (podobno). Postanowiliśmy zatem sprawdzić, czy skarpetka uniemożliwia poznanie kogoś z nią na głowie…
Tak wyglądają ludzie w skarpetach:

Sam też postanowiłem ubrać skarpetę i sprawdzić, czy moi bliscy będą wiedzieć z kim mają do czynienia. Wszedłem (jeszcze) bez niczego na głowie do pokoju siostry i spytałem:
- Cześć Ala, zgodzisz się na badanie prawdziwości mitów na potrzeby kanapy?
- OK - odparła, wyszedłem więc, założyłem babską skarpetkę i wróciłem.
- Ala, poznajesz mnie?
- Tak.
Słabo więc - pomyślałem - z tą skarpetą to lipa jakaś.
Robiłem później z Mamą naleśniki. Właściwie to Mama robiła, a ja dobrym studenckim obyczajem opierdzielałem się. Zdenerwowało ją to trochę i kazała wziąć się do roboty. Wyszedłem więc z kuchni, ubrałem znowuż skarpetę i wszedłem z powrotem, pytając:
- Mama, poznajesz mnie?
- Nie! - padła odpowiedź.
Skarpeta ma więc ciągle szanse. Jeśli nie wiecie, kto jest na zdjęciu powyżej, to się już nie dowiecie. Już wkrótce ciąg dalszy sprawdzania mitu skarpetki. Wyjdziemy na ulice miasta stolecznego, by pytać ludzi o ich zdanie. To, co powiedzą, będzie niebawem do przeczytania tutej.
A tutaj filmik o człowieku w skarpetce nagłowie
9 komentarzy
komentuj
co to za pasztet? ale masz ryj
06.19.07 @ 22:21:42 syla:a ty masz zryty mózg, jesteś pewnie odpicowana lala, ktorej wartosc wraz z wiekiem spadnie do poziomu kosztu zrobienia dobrze buzia przez pustaka z obwisłym cycem, skoro piszesz takie bzdety pod fotka zrobiona dla jaj. Pochwal sie swoim zdjeciem w skarpecie na glowie, jak bedziesz wygladac niczym ksiezniczka z bajki, to przyznam ci racje, ze pasztet ze mnie.
calusy, pozdrawiam i zapraszam do dalszego odwiedzania kanapy
06.19.07 @ 23:44:07 zboon:Usuńcie to zdjęcie…
06.19.07 @ 23:50:38 o:co to ma być w ogole? kanapa ugięła się pod jakimiś dziwnymi komentarzami i usunęła zdjęcie? nie było ono może najlepsze, no ale nie sądziłem, że względy estetyczne kiedykolwiek odegrają role na kanapie…
06.20.07 @ 8:39:37 kluch:Pewne decyzje nie zależą wyłącznie od merytoryki, ale również od ich umiejscowienia w czasie i przestrzeni. Każdy facet, który nie jest pedałem, ani nie zamierza mieszkać do 58.roku życia z mamą i kotem w pewnym momencie zrozumie
nieo -> wspominałeś, że o 10:00 to będziesz już na examie ;p
06.20.07 @ 19:34:22 zboon:komentuj

(21 oddanych, średnia: 4.67 na 5)
Piekna fota
uuueahaehhaeueah 
06.18.07 @ 20:33:51 qLs: