Nieo oddał swoję koszulkę redaktora kanapa.org z numerem 2!

Fot. JKM podał rękę zboonowi, nie nieo. Już coś wiedział.
Miał powstać tekst wyjaśniający okrutność oddania przez nieo koszulki redakcyjnej, ale niestety z powodu konfliktu przytoczone przeze mnie będą tylko komentarze i oświadczenie, podesłane po tym, jak nieo, przytłoczony ciężarem dowodów, przyznał się do winy. Dziękuję w imieniu całej redakcji dźwiadkowi, że zadenuncjował swojego współlokatora.
KOMENTARZ 1:
Vater Direktor zawsze wydawał mi się mało zaangażowany w sprawy Kanapy. W soboty nie chciał nic pisać, bo stukanie w klawiaturę to praca, a w ciągu tygodnia załatwiał ciemne interesy. A to, że dał koszulkę jakiejś niewieście (ciśnie się w usta - bździungwie) świadczy tylko o pogardzie dla samej koszulki, i nas, współredaktorów. Dobrze, że wreszcie prawda wyszła na jaw. - janu
KOMENTARZ 2:
Poczułem się naprawdę dotknięty występkiem kolegi. Swoim zachowaniem okazał nie tylko brak szacunku dla koszulki i logo Kanapy, ale również dla nas - założycieli i redaktorów, a przede wszystkim do czytelników. Jakieś konsekwencje muszą zostać wyciągnięte. Dał prawdziwy popis braku odpowiedzialności za własne czyny i za to, co mu zostało powierzone. Aż strach pomyśleć, że taki człowiek będzie miał kiedyś małe dziecko. Ciekawe, czy je też wyśle tak sobie do Krakowa, albo innego miasta, w którym większość ludzi to wyborcy PiSu?
Przerażeniem napawa również fakt, iż osoba jego pokroju normalnie funkcjonuje w naszym społeczeństwie - uczy się w szkole wyższej, jeździ metrem, kupuje bułki w sklepie. Według mnie takie osobniki powinny być w miarę możliwości izolowane, a w przypadku braku postępu poddawane zabiegom sterylizacji i liposukcji, a w skrajnych przypadkach nawet deratyzacji. - zboon
KOMENTARZ 3:
Nieo! Och*jałeś? Dałeś jej koszulkę Kanapy? - dźwiadek
OŚWIADCZENIE:
No i stało się. Sam zrzuciłem sobie gilotynę na kark. Złamanie art. 21 regulaminu kanapa.org, którego byłem kawał czasu temu twórcą, a pod którym, obok dwóch innych widniał mój podpis, mogło pociągnąć za sobą olbrzymie konsekwencje. Świadom tego co uczyniłem, w celu uniknięcia odpowiedzialności dyscyplinarnej, składam rezygnację z funkcji naczelnego redaktora serwisu i wszelkie uprawnienia decyzyjne przekazuję koledze zboonowi.
Ostatnim moim zarządzeniem nadaję sobie tytuł młodszego redaktora pozwalający mi publikować tutaj swoje teksty, oczywiście za zgodą redaktora naczelnego, na którego stanowisko wyznaczam następcę - zboona. To z mojej inicjatywy powstała trzy lata temu Kanapa i dlatego właśnie chcę dla niej jak najlepiej. Zachowuję tym samym tytuły ojca założyciela oraz vatera direktora.
Chciałem jednocześnie przyznać się do kilku niezbyt chlubnych rzeczy jakie popełniłem na moim stanowisku. To właśnie mojej inicjatywy grono redakcyjne opuścił kolega janu, ponadto wielokrotnie nie stosowałem się do regulaminu i nadużywałem swoich uprawnień.
Na swoje usprawiedliwienie mam jedynie to, że obiecałem wcześniej złamać ów regulamin, a obietnica wiązała mnie w sposób wyjątkowo silny. - nieo
Dla tych mało pamiętliwych jeszcze paszkwil napisany przez nieo w styczniu b.r., który uniemożliwił mi pisanie tekstów na Kanapę.

6 komentarzy
komentuj
Ciężko mi komentować sprawę, w której moje odczucia są tak jednoznacznie skierowane przeciwko mojemy koledze. Nieo! Powiedzmy sobie szczerze, twój czyn jest obrzdliwy i zasługuje na pogardę! Sprzedałeś sie i podeptaleś ideały którym hołdowałeś… Dobrze jedynie, że koszulka została w rodzinie.
10.29.07 @ 23:54:33 brzozowiak:czyn nieo jest moralnie naganny, a być może i prawdziwy. zastanówmy się jednak, czy nie stoi za tym większa sprawa? czy ktoś na tym zyskał i czy nie mógł do tego doprowadzić, manipulując sznurkami za sceną i doprowadzając byłego już redaktora naczelnego do utraty naczelności (i czy to była tylko utrata naczelności, czy może postąpiło dalej, zabierając nieo jego ssakowatość a pozostawiając np. gada?) ? Pozostawię te pytania bez odpowiedzi, ale jak mniemam wszyscy domyślą się oczywistych i być może prawdziwych faktów związanych z powyższym zamieszaniem.
10.30.07 @ 0:55:51 zv:nie wierzę w to, co czytam! to musiał być jakiś układ! pytanie tylko kto za tym stoi? oczywistym jest, że nasuwa się postać brzozowiaka, a jego komentarz może być tylko marną zasłoną próbującą ukryć jego prawdziwe zamiary stłamszenia nieo za pomocą krakowskich konotacji. powiem jedno: skandal!
10.30.07 @ 10:51:48 kluch:Cały kraj po wyborach ogarnia fala zdarzeń dziwnych, takich ja ta historia - rodem z najgłębszych czeluści kanciap demonicznych planistów tvnu i polsatu, którzy knują swe żydo-masońskie spiski połączeni w jedną Wyelką Lożę, zjednoczeni by zniszczyć kanapę. Wstyd nieo, że dałeś nabrać się na ich POdłe sztuczki, wstyd!
10.31.07 @ 23:29:08 qba:w końcu JKM wg Gazety Wyborczej jest antysemitą, a wg Naszego Dziennika - Żydem. Prasa czytana przekrojowo nie kłamie. Musiał coś wiedzieć.
11.05.07 @ 22:28:38 zboon:komentuj

(4 oddanych, średnia: 4 na 5)
Całe to zajście niewątpliwie świadczy o początku nowej ery w życiu Nieo. Przychodzi taki moment w życiu młodego chłopca, gdy staje się mężczyzną i zaczyna przedkładać kobiety nad swój ukochany serwis, internet, kolegów itd.
10.29.07 @ 23:24:32 minak:TO SMUTNE…