
Ponieważ jestem w tym tygodniu trochę zabiegany - notka raczej bez tekstu. Co nie znaczy, że bez przesłania. Zobaczcie sobie, jak telewizja potrafi kłamać.
cięte riposty i błyskotliwe pytania….
co w tym takiego śmiesznego było? Przecież ten pan mógł nie żyć, a ludzie już się śmiali.
Tę kobietę chyba wszyscy znają. Dowód na to, że Szwedzi to oblechy. Jeszcze do tego opowiada o swojej menstruacji…
Przykład poczucia humoru u republikanów…
i poczucie humoru u Belgów…
Podwójny dowód na to, że pogodynka to ssący zawód…
…bardzo ssący…
Może popsuję jeszcze na koniec nastrój oburzenia tym “co jest niby śmiesznego” w filmiku z prezenterem nabijającym się z faceta, który stracił jądro. To wszystko było ustawione. Tak, daliście się okłamać telewizji.
0 komentarzy
komentuj
komentuj


(9 oddanych, średnia: 3.33 na 5)