Człowiek-Wiertło #6
26/11/09, 19:51:05
kategoria: wypociny zboona
autor: zboon
PrzeciętnyDaje radęDobrze jestBardzo dobryJa walę! (1 oddanych, średnia: 5 na 5)
Loading ... Loading ...

park_noca

- Cześć, Jackie. - usłyszał przyjazny głos napastnika.
- Dobry wieczór, kto ty? - odpowiedział zaskoczony inspektor. Z pistoletem przy skroni nie można czuć się zbyt pewnym siebie, jednak Jackie robił wszystko, żeby nie dać po sobie poznać zdenerwowania. Na dowód tego kontynuował palenie papierosa tak jakby nie zauważył, że zaledwie centymetry od jego głowy znajdowała się mała ołowiana kulka, która bardzo chętnie wywierciłaby otworek w jego czaszce, rozszarpała mózg i pozbawiła go życia.

więcej…



Człowiek-Wiertło #5
19/11/09, 18:48:32
kategoria: wypociny zboona
autor: zboon
PrzeciętnyDaje radęDobrze jestBardzo dobryJa walę! (Nikt nie ocenił)
Loading ... Loading ...

kolejka_kosmos

Władysław wracał z pracy. Stan jego umysłu można było przyrównać do tafli jeziora w bezwietrzną noc - cichej, spokojnej i niczym niezmąconej. Szedł tak sobie zupełnie zwyczajnie przez brudne ulice miasta i był już we własnej dzielnicy. Ze swoją idealnie przecietną, niegodną zapamiętania aparycją w ogóle by się nie wyróżniał w tym nędznym krajobrazie, gdyby nie fakt, że był tam zupełnie sam. I wtedy nagle tafla bezmyślności została poruszona - tak jak woda jest wzburzana przez wrzucany do niej kamień, tak zmysły Władysława zostały wyrwane ze stanu błogiego odpoczynku przez wrażenie, że coś złego dzieje się z jego domem. Nasz bohater przyspieszył kroku.

więcej…



Człowiek-Wiertło #4
09/11/09, 13:07:19
kategoria: wypociny zboona
autor: zboon
PrzeciętnyDaje radęDobrze jestBardzo dobryJa walę! (2 oddanych, średnia: 5 na 5)
Loading ... Loading ...

czlowiek_z_wiertara

Pani Janina miała kilka koleżanek, a te koleżanki miały z kolei swoje koleżanki. A ponieważ całe to towarzystwo zajmowało się niemal wyłącznie plotkowaniem, wieści o umiejętnościach Władysława bardzo szybko rozeszły się po okolicy. Już niedługo po konfrontacji z panem Eugeniuszem, za każdym razem, gdy ktoś potrzebował pomocy przy wierceniu czegoś, zgłaszał się po pomoc do Władysława. I choć Władysław dalej trudnił się sprzątaniem ulic, zawsze znajdował czas, żeby wywiercić komuś dziurę. I za każdym razem, bez wyjątku, gdy zajmował się wierceniem, czuł ten sam dreszcz podniecenia. Każde wiercenie było dla niego na swój sposób wyjątkowe i niepowtarzalne. Władysław zyskiwał opinię człowieka, który pracuje błyskawicznie, rzetelnie i dla którego nie ma otworów, których nie da się nawiercić.

więcej…




Beton Ząbki stetoskop Pobierowo t-shirt restauracja warszawa domy szkieletowe dentysta warszawa